Pokazywanie postów oznaczonych etykietą introligatorstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą introligatorstwo. Pokaż wszystkie posty
3.6.14
23.1.14
****************** nowe nowe *******************
Mam kilka nowych notatników, ale jakoś nie mogę się zebrać, żeby im sesyjkę zrobić :) Nie to, że nie mam czasu, tylko jakoś tak schodzi... A to światło nie takie, a to coś tam innego. Dziś w końcu zrobiłam coś, ale oczywiście - światło! Eh. No nic, zawsze liczy się na plus, że zrobiłam :)
Okropnie jestem zadowolona z tej zielonej skóry. Niestety udało się z niej zrobić tylko 6 takich notatników. Więcej nie będzie. Są plusy, są minusy.
A ten tu to też taka trochę nowość. Schemat notatnika aksamitnego obity pieknym zielonym płótnem. To, że oba zielone to zupełny przypadek ;) Mam też inne.
Okropnie jestem zadowolona z tej zielonej skóry. Niestety udało się z niej zrobić tylko 6 takich notatników. Więcej nie będzie. Są plusy, są minusy.
A ten tu to też taka trochę nowość. Schemat notatnika aksamitnego obity pieknym zielonym płótnem. To, że oba zielone to zupełny przypadek ;) Mam też inne.
15.11.13
notatnik z inicjałem
Popracuję nad tym jeszcze, ale oto jest. Pierwszy egzemplarz ze złotym inicjałem. Zdecydowanie gładka skóra mi jest potrzebna do malowania, a nie taka z "żyłkami". Ciężko jest nad nią zapanować. I nowe zdjęcia, z czymś, a nie na białym tle. Nad nimi też muszę popracować trochę ;)
14.11.13
świątecznie już?
W tym roku nie przygotowuję się do świątecznej inwazji... Walczę ze sobą, żeby trwać. Walczę z ospą, z apatią, z gorączką. Wszystko na przemian. Jak zwykle - wszystko przez brak magnezu moi mili, pilnujcie magnezu ;) Jedzcie czekoladę i suszone morele. Jedzcie wszystko, bo wszystko wpłynie Wam na wszystko :)
19.9.13
Poradnik Dobrej Żony
Takie czasy teraz, że coraz więcej moich znajomych "się wydało". Co w naszym wieku nie jest jeszcze takie oczywiste, przynajmniej tak sobie mówię. Że to jeszcze nie ten wiek ;) W najbliższym czasie szykuje się jeszcze kolejna ważna impreza, podczas której będą miała zaszczyt zostać po raz pierwszy w życiu Panią Świadkową, że tak powiem (nie wiem jak to się właściwie formalnie nazywa, chyba pora się zorientować).
Pozostając w tym temacie wykonałam ostatnio pewną księgę, dla pewnej żony. Strasznie mnie ciekawi jakie rady znajdą się w środku.
Pozostając w tym temacie wykonałam ostatnio pewną księgę, dla pewnej żony. Strasznie mnie ciekawi jakie rady znajdą się w środku.
Przy okazji pozdrawiam wszystkie żony, również przyszłe i niedoszłe :)
Buziaki dla Was dziewczyny :D
B.
12.3.13
kwiatowy album na zdjęcia
I udało się :) Albumik z nowej tkaniny gotowy. Kolor jest nieco bardziej miodowy niż na zdjęciu. Aż chce się zjeść. 25 x 25 cm, 40 kartek postarzanych. I... zmykam :)
23.2.13
gepard z miętą
Wczorajsza noc dała światu kilka nowych notatników :) Dziś przedstawiam jeden z nich. Jeden, ponieważ wiem, że może być tak... przez kolejny miesiąc nie zrobię już zupełnie nic nowego, będę ślęczeć nad starymi lub zaległymi projektami, więc będę miała zapas zdjęć, żeby Was tu nimi raczyć. To tak jakbym codziennie robiła coś nowego. Tak się będę czuła i to mi da odrobinę radości. Aż doprowadzę do tego, że naprawdę codziennie będę robiła coś nowego. Ponoć po 21 dniach wchodzi nam w krew nowe przyzwyczajenie i staje się nawykiem.
Lubię bardzo ten notatnik. Może dlatego, że jest nowy po prostu. Najbardziej te skórzane narożniki. Narożniki ostatnio lubię wszystkie. I tym optymistycznym akcentem...
30.1.13
tęczowe notatniki
Poza tym u nas zimno i pada. Deszcz. Dawno już nie słyszałam kropel rozbijających się o parapet. Śnieg pada bezszelestnie. Lubię krople.
buziaki
B.
B.
12.9.12
bajki magiczne
Dziwnie się czuję ostatnio, nierealnie jakoś tak. Nogi mam jak z waty i głowę nawet nie w obłokach tylko jeszcze gdzieś dalej. Trochę mi zajmie jej odnalezienie. Tymczasem bajki mojej córki.
Okładka była okropna: różowo - srebrna z mnóstwem krzyczących bajerów. Nowa bardzo mi się podoba, nie mogę niestety uznać tej oprawy za udaną, Młoda jest niezadowolona. Nie lubi brązowego koloru, właśnie okazało się. Książka miała być niespodzianką, pokazałam ją dopiero w nowej oprawie... No trudno lepsza chyba taka, mimo wszystko, przynajmniej włochata, miękka, przytulić się można :)) Zastanawiałam się nad turkusem lub fioletem, ale elfik chyba zgubiłby się w tych kolorach...
Wiem, że vintage jest już u nas passe i w ogóle, i w szczególe. Tak sobie jednak pomyślałam, że skoro zawsze lubiłam vintage kiecki, zanim jeszcze zainteresowała się nimi warszafka, to wypada mi wspomnieć o sesji u Sally Jane. Ładne zdjęcia po prostu. Może dlatego, że dziewczęta ładne :)
15.7.12
skórki
Przygotowałam wzornik, żeby łatwiej było dogadywać się z zamówieniami :) Co prawda to tylko kilka kolorów, ale zajęło mi sporo czasu zebranie tego w całość... mam straszny bałagan w pracowni teraz. Ciągle nie mam wszystkich mebli, a do tego w perspektywie przemeblowanie jeszcze... Brrr. Chciałabym móc po prostu wejść tam i pracować :)
Wieczorem wybieram się na koncert Spiętego. Mam nadzieję, że uda mi się dotrzeć ;)
buziaki
13.7.12
the kills i miniaturki
Dziś od rana słucham łupania w pudła. Jakie tylko dało się znaleźć. Dziecko moje po Openerze zapałało niezwykle intensywną miłością do The Kills. Dodam, że dziecko ma 4 lata :) Teraz siedzi, słucha, ogląda i gra na ustawionej z kartonów perkusji. Znoszę to z ciężkim sercem, mówiąc sobie, że na pewno będzie perkusistką. Jak już się wyrobi. Więc musi ćwiczyć. Żeby się wyrobić. Jakieś poczucie rytmu ma :) Póki co głowa mi pęka.
Tymczasem w pracowni wróciłam do skóry. Kilka małych książeczek do biżuterii. Kilka dużych w trakcie. Ależ to wszystko ma zapach... trochę jak w sklepie z butami. Powoli zaczynam się przyzwyczajać. Wiem już też jaką skórę chciałabym jeszcze mieć. Będę o tym pamiętała przy następnych zakupach... grubość ma bardzo duże znaczenie:)
Cieszy mnie pogoda jaką mamy :) Tak może być. Termometr nam ostatnio wybuchł od upału, więc nie wiem jak to określić, ale na oko jest z 20 stopni. W sam raz żeby oddychać.
Tymczasem w pracowni wróciłam do skóry. Kilka małych książeczek do biżuterii. Kilka dużych w trakcie. Ależ to wszystko ma zapach... trochę jak w sklepie z butami. Powoli zaczynam się przyzwyczajać. Wiem już też jaką skórę chciałabym jeszcze mieć. Będę o tym pamiętała przy następnych zakupach... grubość ma bardzo duże znaczenie:)
Cieszy mnie pogoda jaką mamy :) Tak może być. Termometr nam ostatnio wybuchł od upału, więc nie wiem jak to określić, ale na oko jest z 20 stopni. W sam raz żeby oddychać.
3.7.12
książeczki miniaturki - biżuteria
Po małej przerwie prawie wakacyjnej wróciłam do pracowni. Nie tęskniłam, ale kiedy znów tu weszłam ucieszyłam się. Dokończyłam dziś trzy miniaturki, nie powiem - zmobilizował mnie fakt umieszczenia mojego naszyjnika z książeczką na głównej stronie Pakamery. Miło.
Kolczyki już wrzuciłam do mojego mini sklepiku. W razie pytań ;)
Kolczyki już wrzuciłam do mojego mini sklepiku. W razie pytań ;)
miłego upału :)
22.6.12
młode ziemniaki
Z przyzwyczajenia wydaje mi się, że jest gorąco i duszno. z przyzwyczajenia chodzę prawie nago (i przez to wpadam w panikę słysząc dzwonek do drzwi). Tymczasem za oknem zbiera się na deszcz. Czarno bardzo i ponuro. Nawet nie zauważyłam, bo... robiłam ziemniaczki i owsiane kotleciki. Ostatnio gotowanie znów sprawia mi przyjemność. I słuchanie muzyki w kuchni. I jedzenie oczywiście, ale to zawsze :)
Wreszcie zajęłam się skórzanymi notatnikami. Wróciłam do nich po pracy nad skórzano-płóciennymi, które chyba już wszystkie odjechały do nowych właścicieli. Tak sądzę. Teraz okładki są całe ze skóry. Bardzo podoba mi się czerwona skóra, chyba uszyję sobie z niej też torebkę. Czerwony, prosty, jak dla mnie idealny, beż żadnych zbędnych ozdób :)
No i wreszcie przydaje mi się moja prasa introligatorska, do skóry niezbędna. Nigdy mi się nie dociskało jak trzeba, aż do teraz. Mała rzecz, a cieszy :)
Wreszcie zajęłam się skórzanymi notatnikami. Wróciłam do nich po pracy nad skórzano-płóciennymi, które chyba już wszystkie odjechały do nowych właścicieli. Tak sądzę. Teraz okładki są całe ze skóry. Bardzo podoba mi się czerwona skóra, chyba uszyję sobie z niej też torebkę. Czerwony, prosty, jak dla mnie idealny, beż żadnych zbędnych ozdób :)
No i wreszcie przydaje mi się moja prasa introligatorska, do skóry niezbędna. Nigdy mi się nie dociskało jak trzeba, aż do teraz. Mała rzecz, a cieszy :)
miłej burzy
B.
9.5.12
fioletowe serce z dedykacją
Serduszko wykonane na specjalne zamówienie. Podoba mi się to zestawienie kolorów. I serduszkowe księgi, też lubię :) Kiedyś nie znosiłam docinać papieru do nich i robiłam jedną rocznie (średnio licząc), ale potem jakoś... polubiłam. Zwyczajnie tak. Teraz jestem właśnie w trakcie ulepszania tego projektu, ale co z tego będzie... zobaczymy.
26.4.12
pudrowy róż
Wróciła do mnie paczuszka notatników z Wrocławia. Zrobiłam im małą sesję. Bardzo lubię papier na zdjęciach. Cienie układające się między kartkami.
Tym razem słodziakowe wcielenie, pamiętnik dla romantycznej damy :)
Tym razem słodziakowe wcielenie, pamiętnik dla romantycznej damy :)
13.4.12
papirell
Zmian początek. Nie mam niestety czasu zmienić dziś wszystkich bannerków, ale w Pakamerze jest już moja nowa nazwa i tymczasowe logo, z braku pomysłu na jakieś lepsze... Zajmę się nim w weekend i mam nadzieję, że coś z tego będzie. Czekam teraz, aż przyjadą wszystkie moje skarby i zaczynamy pracę pełną parą :)) Szkoda mi trochę Beniaminki, przywiązałam się... Ale zmiany czasem są dobre, czyż nie? :)
Papirell wita na świecie ;)
18.3.12
1.3.12
7.2.12
miniaturki
Najmniejsza z najmniejszych moich miniaturek. Na razie. Przewiduję mniejsze :) Ta ma 1 cm wysokości.
23.1.12
zebra
Przyszły jakieś paczuszki... Ale nie było mnie w domu. Tymczasem pasiaste pożegnanie. Ostatnie trzy okładki zebrowe zrobiłam dziś. I do tej pory nie udało mi się znaleźć identycznego materiału nigdzie. Zawsze kiedy kończy się jakiś ulubiony wzór czuję malutkie ukłucie w sercu. Coś się urywa wtedy. Potem znajduję inny. Przynajmniej coś się dzieje. Coś boś ktoś.
To tylko zwyczajne czarne płótno w białe pasy. Czy to takie ekstrawaganckie połączenie? Czy nikt już nigdzie nie ma? Ciężko się zdobywa u nas rzeczy zwyczajne i proste. Gdybym chciała materiał w kwiatki, w heloł-kiti, z brokatem i cekinami dostałabym od ręki.
To tylko zwyczajne czarne płótno w białe pasy. Czy to takie ekstrawaganckie połączenie? Czy nikt już nigdzie nie ma? Ciężko się zdobywa u nas rzeczy zwyczajne i proste. Gdybym chciała materiał w kwiatki, w heloł-kiti, z brokatem i cekinami dostałabym od ręki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































