Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty

30.9.13

pan Szancer

Dziś dzień chłopaka! Obchodzicie? Uważam, że każdy dzień do świętowania jest dobry :) Wpadła mi w ręce piękna książka dla dzieci (jestem taką trochę maniaczką starych książek). Ilustracje wykonał sam Marcin Szancer! Dziś mała zajawka... A ponieważ pan Szancer to chłopak wszystko pozostaje w temacie i tak jak trzeba.

Jan Marcin Szancer - ilustracja do książki "O komarze i orkiestrze" Igora Sikiryckiego

 ------------------------------------------------------------------------------------------------
PS. już prawie nie boli mnie paszcza i od razu świat wydaje się piękniejszy :)

18.2.13

+++

Dziś mój ostatni bardzo leniwy poranek... I przyznam szczerze, że nie lubię takich poranków. Lubię dużo pracować z rana, a potem leniuchować po południu. Snuć się po domu bez celu. I potem jeszcze nie spać całą noc. Albo choć pół. I winogrona na obiad ;) Ale dziś mam ostatni dzień moich ferii z przymusu. Nadi ma ferie znaczy się, a ja występuję w roli formalnego opiekuna, zwyczajnej matki czyli. Nie ma tego złego, na chwilę się oderwałam, zdystansowałam i mogę zabrać się od jutra do pracy. Planuję właśnie i popijam kawę z ładnego czarnego kubka z listkiem :) A ponieważ nie mam ze sobą nawet aparatu i swojego komputera rzucę siecią teraz. Od kiedy prowadzę bloga "dodałam do obserwowanych" całą masę fajnych stron... nawiasem mówiąc - wie ktoś czy da się je skutecznie usunąć? Robiłam to milion razy a one wracają na listę jak bumerang... Większość jednak zupełnie mnie już nie interesuje, czyli, że chyba się zmieniam, ponoć to dobrze. Koniec dygresji. Dziś dwa blogi, do których wracam z przyjemnością przez cały ten długi czas.
Niesamowite, momentami surrealistyczne wytwory ilustracyjno - zabawkarskie  czyli Cart Before The Horse Chodzą mi po głowie od dawna takie zabawki. Te oczy... łał.

Cart Before The Horse
Oraz przepiękne ilustracje, mnóstwo ptaków, motyli, ziół, farb, technik, pomysłów i cudne mieszkanie... te kaktusy za oknem zawsze na mnie działają pobudzająco. Geninne's Art Blog proszę bardzo z linczkiem :) Enjoy.

Geninne's Art Blog

Mam ochotę popisać czasem o tak zwanej "dupiemarynie" na blogu, tylko zastanawia mnie czy ktoś to będzie miał chęć czytać...? Zastanowię się i ewentualnie podejmę kroki.

nereczki
B.

25.5.12

Littleisdrawing

Ładne takie lubię. Kreseczkowe. Naszmyrkane. Małymi kroczkami, małymi rączkami. Tak sobie to wyobrażam. Że ktoś kto robi takie rysunki ma małe rączki i małe ołóweczki. Takie pogryzione. Littleisdrawing znajdziecie tu. Przy okazji mogę dodać, że ta kobitka po prawej to jakby mój portret po wszystkich ostatnich nocnych szaleństwach z papierem... Tak mniej więcej teraz wyglądam. I tak się czuję.

littleisdrawing
Przeczytałam gdzieś ostatnio [nie raz i nie dwa], że takie rysuneczki są hipsterskie :) No cóż. Nie lubię tego słowa. Nie lubiłam go już wcześniej. Źle mi się kojarzy bardzo i nie wiem właściwie co i kogo ma określać... Bogate szpanujące dzieciaki czy ludzi, którzy nie boją się chodzić własnymi drogami? Kto to może wiedzieć, nie mnie oceniać na pewno. W każdym razie nie wypowiadajcie przy mnie "hipster" w żadnej koniugacji, to zaczyna już działać jak "artysta", którego również nie cierpię. Te dwa słowa nie znaczą właściwie nic. To tylko takie głupie szufladki. A wszystkie głupie szufladki drażnią.

21.1.12

theo gosselin

na razie nie mam ochoty pisać co tam u mnie. całkiem możliwe, że nie nadaje się to do opisywania w ogóle.
wczoraj trafiłam na blog ze zdjęciami. prawdziwymi. miło było spędzić z nimi wieczór. te najnowsze są najlepsze moim zdaniem. theo gosselin.



 

13.12.11

Jason Thielke

Przepiękne obrazy znalazłam jakiś czas temu... Postanowiłam, że napiszę o nich dopiero w zimie, ale można powiedzieć, że to już, prawda? :) U nas tak około 5 stopni na plusie, dziś widziałam dzieci jadące do szkoły na rowerach i nawet chłopca z hulajnogą... Mój biologiczny zegar mówi mi jednak, że już najwyższa pora.
Jason Thielke maluje przede wszystkim akrylami, dodając do swoich obrazów siateczki przeróżnych wzorów... Jestem pewna, że to jego terapia na skołatane nerwy :) Na pierwszy rzut oka dostrzegamy postacie, nieco stylizowane, rysowane pewną kreską, podmalowane pastelowymi farbami, jakby za mgłą... Z bliska okazuje się, że jest tam coś jeszcze... Zobaczcie sami. W jego galerii każdy obraz ma kilka ujęć z powiększeniami.



kolory jak nasza dzisiejsza aura...
ale zdecydowanie wolę je na obrazach niż za oknem :)
buziaki :*
B.

28.11.11

Daniel Egneus

Perełka na umilenie dnia :) Przepiękne akwarele, nieco mroczne, takie jak lubię. Polecam zajrzeć do galerii tego pana. I zmykam :)

Daniel Egneus