Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty

30.9.13

pan Szancer

Dziś dzień chłopaka! Obchodzicie? Uważam, że każdy dzień do świętowania jest dobry :) Wpadła mi w ręce piękna książka dla dzieci (jestem taką trochę maniaczką starych książek). Ilustracje wykonał sam Marcin Szancer! Dziś mała zajawka... A ponieważ pan Szancer to chłopak wszystko pozostaje w temacie i tak jak trzeba.

Jan Marcin Szancer - ilustracja do książki "O komarze i orkiestrze" Igora Sikiryckiego

 ------------------------------------------------------------------------------------------------
PS. już prawie nie boli mnie paszcza i od razu świat wydaje się piękniejszy :)

25.5.12

Littleisdrawing

Ładne takie lubię. Kreseczkowe. Naszmyrkane. Małymi kroczkami, małymi rączkami. Tak sobie to wyobrażam. Że ktoś kto robi takie rysunki ma małe rączki i małe ołóweczki. Takie pogryzione. Littleisdrawing znajdziecie tu. Przy okazji mogę dodać, że ta kobitka po prawej to jakby mój portret po wszystkich ostatnich nocnych szaleństwach z papierem... Tak mniej więcej teraz wyglądam. I tak się czuję.

littleisdrawing
Przeczytałam gdzieś ostatnio [nie raz i nie dwa], że takie rysuneczki są hipsterskie :) No cóż. Nie lubię tego słowa. Nie lubiłam go już wcześniej. Źle mi się kojarzy bardzo i nie wiem właściwie co i kogo ma określać... Bogate szpanujące dzieciaki czy ludzi, którzy nie boją się chodzić własnymi drogami? Kto to może wiedzieć, nie mnie oceniać na pewno. W każdym razie nie wypowiadajcie przy mnie "hipster" w żadnej koniugacji, to zaczyna już działać jak "artysta", którego również nie cierpię. Te dwa słowa nie znaczą właściwie nic. To tylko takie głupie szufladki. A wszystkie głupie szufladki drażnią.