![]() |
| Maori Sakai |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ilustracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ilustracje. Pokaż wszystkie posty
31.10.14
jesień jesień
w związku z przeróżniastymi choróbskami jakie mnie nękają siedzę ostatnio więcej w sieci. i oglądam sobie ładne obrazki. a tu jesień już. i o.
24.9.14
Rebecca Dautremer
Dziecko moje starsze (teraz już mogę tak powiedzieć!) poszło do szkoły. Do pierwszej klasy już. Powoli zaczynamy się z tą szkołą oswajać, choć wiele jest w niej rzeczy i spraw nierozwiązanych, nierozwiązywalnych wręcz, z którymi się nie godzę i nie zgodzę się nigdy. Przestało mi to trochę spędzać sen z powiek. Na razie. Co nas nie zabije, to nas wzmocni.
Drugie dziecko w drodze jak to się mówi, niby go jeszcze nie ma, tak jakby, choć tylko ja już czuję, że jest. I zabiera mi masę energii... Przy okazji wapnia, potasu, magnezu i wszystkiego co się da. Zagarnia. Niewiele w tym wszystkim zostaje dla mnie, nie mam siły, energii i ochoty. To głupie takie uczucie trochę, bo ochotę to właściwie mam. Tym większą im mniej mam sił. Zasypiam na stojąco. I czekam kiedy wreszcie nadejdzie ten dzień, że wstanę rano i po prostu będę miała energię, żeby zwyczajnie żyć, poruszać się, pracować... Teraz nie budzę się - ja otwieram oczy i schodzę do Mordoru.
Żeby nie było, że nudzę i marudzę tylko, rzucę sieci, z sieci. Ilustracje ładne. W Polsce wyszła jedna książka tej pani i tak się składa, że ją mam :) kiedyś zupełnie przypadkowo trafiłam na nią w jakiejś małej księgarni we Wrocławiu. Pani Rebecca potrafi stworzyć naprawdę niesamowity nastrój, klimat, operuje minimum środków, ale otwiera przed oglądaczem surrealny świat. "Zakochani" to opowieść o tym jak to właściwie jest z miłością, wypowiadają się dzieci. Tekst jest daleki od banału, choć temat może wydawać się mdły. Jak dla mnie bardzo na czasie jako mamy pierwszoklasistki, która ma już swojego Karola :)
Zapoluję na jakieś francuskie wydania chyba, bo oglądanie takich książek to czysta przyjemność. Bardzo mnie ciekawi jej "Alicja w Krainie Czarów"... I chyba to ją chciałabym znaleźć najpierw.
Trochę podobne te ilustracje w nastroju do tych Beniamina Lacombe... myślicie, że fakt iż oboje są Francuzami ma znaczenie? Może istnieje jakaś szkoła, grupa, o której nie wiem :)
źródło: Rebecca Dautremer - ilustracje
Rebecca Dautremer, Rebecca Dautremer, Rebecca Dautremer, Rebecca Dautremer, Rebecca Dautremer,
Drugie dziecko w drodze jak to się mówi, niby go jeszcze nie ma, tak jakby, choć tylko ja już czuję, że jest. I zabiera mi masę energii... Przy okazji wapnia, potasu, magnezu i wszystkiego co się da. Zagarnia. Niewiele w tym wszystkim zostaje dla mnie, nie mam siły, energii i ochoty. To głupie takie uczucie trochę, bo ochotę to właściwie mam. Tym większą im mniej mam sił. Zasypiam na stojąco. I czekam kiedy wreszcie nadejdzie ten dzień, że wstanę rano i po prostu będę miała energię, żeby zwyczajnie żyć, poruszać się, pracować... Teraz nie budzę się - ja otwieram oczy i schodzę do Mordoru.
Żeby nie było, że nudzę i marudzę tylko, rzucę sieci, z sieci. Ilustracje ładne. W Polsce wyszła jedna książka tej pani i tak się składa, że ją mam :) kiedyś zupełnie przypadkowo trafiłam na nią w jakiejś małej księgarni we Wrocławiu. Pani Rebecca potrafi stworzyć naprawdę niesamowity nastrój, klimat, operuje minimum środków, ale otwiera przed oglądaczem surrealny świat. "Zakochani" to opowieść o tym jak to właściwie jest z miłością, wypowiadają się dzieci. Tekst jest daleki od banału, choć temat może wydawać się mdły. Jak dla mnie bardzo na czasie jako mamy pierwszoklasistki, która ma już swojego Karola :)
Zapoluję na jakieś francuskie wydania chyba, bo oglądanie takich książek to czysta przyjemność. Bardzo mnie ciekawi jej "Alicja w Krainie Czarów"... I chyba to ją chciałabym znaleźć najpierw.
Trochę podobne te ilustracje w nastroju do tych Beniamina Lacombe... myślicie, że fakt iż oboje są Francuzami ma znaczenie? Może istnieje jakaś szkoła, grupa, o której nie wiem :)
źródło: Rebecca Dautremer - ilustracje
Rebecca Dautremer, Rebecca Dautremer, Rebecca Dautremer, Rebecca Dautremer, Rebecca Dautremer,
8.11.13
Gabriel Pacheco
Czytam Hłaskę. Wszystko po kolei, jak leci, nie mogę się oderwać. Ostatnio kawa mi bardzo szkodzi. I słucham tego, bez przerwy.
Bardzo, bardzo... dawno już nie spotkałam ilustratora, którego obrazy tak by na mnie działały. Widzę tu Braci Grimm, trochę surrealizmu i takiej dzikiej metafizyki. Momentami przychodzą mi na myśl ilustracje pana Wilkonia, ale i masa innych rzeczy. Co tu gadać. Oto one. I on:
http://gabriel-pacheco.blogspot.com/
Bardzo, bardzo... dawno już nie spotkałam ilustratora, którego obrazy tak by na mnie działały. Widzę tu Braci Grimm, trochę surrealizmu i takiej dzikiej metafizyki. Momentami przychodzą mi na myśl ilustracje pana Wilkonia, ale i masa innych rzeczy. Co tu gadać. Oto one. I on:
http://gabriel-pacheco.blogspot.com/
30.9.13
pan Szancer
Dziś dzień chłopaka! Obchodzicie? Uważam, że każdy dzień do świętowania jest dobry :) Wpadła mi w ręce piękna książka dla dzieci (jestem taką trochę maniaczką starych książek). Ilustracje wykonał sam Marcin Szancer! Dziś mała zajawka... A ponieważ pan Szancer to chłopak wszystko pozostaje w temacie i tak jak trzeba.
------------------------------------------------------------------------------------------------
PS. już prawie nie boli mnie paszcza i od razu świat wydaje się piękniejszy :)
![]() |
| Jan Marcin Szancer - ilustracja do książki "O komarze i orkiestrze" Igora Sikiryckiego |
------------------------------------------------------------------------------------------------
PS. już prawie nie boli mnie paszcza i od razu świat wydaje się piękniejszy :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









